Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Panel

Jest jeszcze kąt dla mnie na ziemi... ...kąt jak Twe ramiona rozwarty

offline smolik-eko blog budowlany - wyślj wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: SMOLIK EKO
52728 odwiedzin | wpisów: 38, komentarzy: 118, obserwuje: 4

Jak wykończyć dom, żeby nie wykończyć siebie?

autor: smolik-eko blog budowlany - wyślj wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Mam dylemat który należy bezzwłocznie rozwiązać...

wiadomo, że nie oszczędza się na ekipach... bo oszczędzanie wyszło mi tak, że
jestem kilkanaście tysięcy w plecy..

ale nie o to pytam...
jak wykańczać dom?:

1. Kupujemy rzeczy ładne i niedrogie.. np. kibelek za 200-500 zł, umywalka za
200, płytki za 30 i 60 (znalazłam ładne), farba duluxa... tanie drzwi
wewnętrzne... dzięki takim cenom zrobilibyśmy praktycznie wszystko w domu
oprócz mebli... do tego wzięlibyśmy na kilka rat kuchnię w ikei i można się
wprowadzać...


2. Kupujemy rzeczy ładne i droższe, takie które zawsze chciałam mieć... np.
kibelek za 1200, umywalka za 800, prysznic za 4000, płytki za 100 farba
beckers lub tikurilla... ale... wtedy zrobimy tylko łazienkę na dole (górna
zostanie nietknięta poza rozprowadzonymi instalacjami), nie będą też skończone
pokoje na górze, więc w sumie da się korzystać tylko z dołu, i nie będzie
drzwi wewnętrznych...

mamy określona sumę pieniędzy z kredytu i nic więcej, nie damy rady dobrać
kredytu ani wziąć drugiego bo nie będziemy w stanie go spłacić.. i nie wiem
czy zaczynać w ograniczonej i niedorobionej przestrzeni a potem baaardzo
powoli wykańczać, ale tak jak się marzy... czy zrobić wszystko taniej i móc
korzystać z domu... spłacać raty bez kombinowania żeby każdy grosz odkładać na
coś czego brakuje...

co byście zrobiły na moim miejscu?

dodam tylko że nigdy nie miałam nawet tej tańszej opcji smile więc nie ma tak że
pewien standard będzie dla mnie za niski... po prostu będzie inaczej, może
mniej wymarzono, ale nie będę wymiotować na widok tych tańszych płytek i
elementów wyposażenia...

Komentarze (15)
Tytuł: wybory
autor: gosc dodano: 2010-02-25 | 13:52:50
Myślę, że taki dylemat ma spora część (jak nie większość) z nas - budujących. jeśli z tańszych rzeczy dobierzesz takie, które Wam się podobają, choć daleko im do ideału, to będzie ok. i ja wybrałabym pierwszą opcję. Może lepszy ciut niższy standard i żyć normalnie, niż patrzeć na super prysznic i zaciskać pasa ze świadomością, że życie upływa na spłacaniu rat kredytu? Mamy czasy, w których naprawdę można znaleźć fajne rzeczy niekoniecznie płacąc za nie majątek! Poza tym klimat w domu tworzą ludzie więc jeśli będziecie w nim szczęśliwi, a nie zamartwiający się długami, to i dom będzie cudny - czego Wam szczerze zyczę :)Poza tym - diabeł tkwi w szczegółach, dodatki mogą zdziałać cuda :) Pozdrawiam, Monika
autor: gosc dodano: 2010-02-25 | 14:00:55
Jeśli dom ma być do mieszkania, to oczywiście wybierz wariant 1. Jeśli dom ma być do pokazywania to masz problem, bo na wariant 2 Cię nie stać.
Tytuł: re:Pajac
autor: smolik-eko   dodano: 2010-02-25 | 14:12:31
Dom ma byc zdecydowanie do mieszkania :) nigdzie nie wspomniałam że ma się on podobać komukolwiek poza mną i moim mężem... (ewentualnie dzieciom):)
autor: nasz-muchomorek   dodano: 2010-02-25 | 14:16:10
Ja zdecydowanie wybrałabym opcję 1. W zasadzie to stoimy przed podobnym dylematem. Zdecydowaliśmy z mężem na czym nam najbardziej zależy jeśli chodzi o wykończenie domu, tzn. każde z nas wybrało jedną rzecz, o której marzył, bez względu na cenę (no w granicach zdrowego rozsądku oczywiście) i na tą rzecz sobie pozwolimy. Cała reszta będzie wykończona za zdecydowanie mniejsze pieniądze. Ale uważam, że niedrogo nie znaczy zawsze, że gorzej. Jest jedynie o wiele trudniej znaleźć niedrogie i jednocześnie fajne przedmioty, co nie oznacza, że niemożliwe. Żaden kłopot wydać kupę kasy,filozofia polega na tym, żeby się nie zrujnować a i tak być zadowolonym. Przecież życie nie powinno wyglądać jedynie na spłacaniu rat kredytów. Pozdrawiam.
Tytuł: re: smolik-eko
autor: gosc dodano: 2010-02-25 | 14:28:25
Tym bardziej warto rozważyć kompromis. Zwłaszcza, że tańsze wcale nie oznacza mniej funkcjonalne. Czego nie można będzie powiedzieć o domu wykończonym w połowie.
Tytuł: Jak urządzać?
autor: gosc dodano: 2010-02-25 | 14:37:47
Oto jest pytanie? A odpowiedź, bardzo prosta - tak jak cie stać. Myślę że tańsza umywalka, płytki czy farba nie wpłyną na komfort mieszkania w tym domu, ale np. drzwi muszą być w miarę solidne, nie koniecznie drewniane ale dobre jakościowo, żeby sie zaraz nie wypaczały czy skrzypiały i tak by należało spojrzeć na wszystkie pozostałe rzeczy. Pozdrawiam i życzę trafnych wyborów
autor: karolina   dodano: 2010-02-25 | 14:40:16
Zdecydowanie wariant 1 i mieszkanie w wymarzonym domu:) A taniej wcale nie oznacza gorzej. Jak się ma gust to można naprawdę fajnie pokombinowac i będzie b.ładnie. Popatrzcie jak niektórzy,mający pieniądze,potrafią wykończyc wnętrza niekoniecznie z gustem.
autor: romka   dodano: 2010-02-25 | 15:23:02
ja tez byłabym za wariantem nr 1 - ja nie bardzo rozumiem ludzi którzy budują dom za majątek a potem do samej śmierci siedzą w tym domu bo nie ma kasy na nic. dom ma być do mieszkania a nie po to by odwiedzającym szczęka opadała. w szwecji jest fajnie mieszkają w drewnianych chatkach badź adaptowanych stodołach i jeżdża oo świecie korzystając z życia - i to uważam że jest ok wariant 2 jest wg mnie dla baaaardzo bogatych którym 100 - 150 tys nie zrobi różnicy :)
autor: gosc dodano: 2010-02-25 | 16:02:48
Ja bym wybrała wariant nr 2. Mogę uzasadnić to tym, że jak kupi się coś ładnego i niedrogiego to za niedługi czas można spodziewać się jego wymiany np. wszelkiego rodzaju baterie do zlewu etc. Kiedy kupi się coś droższego (oczywiście kiedy w parze z ceną idzie jakość) to nie dość że to coś ładnie wygląda to posłuży nam długie lata. Pozdrawiam
Tytuł: Wokończyć ale nie siebie
autor: moniakonrad   dodano: 2010-02-25 | 16:26:48
Sami staliśmy przed podobnym dylematem i z perspektywy czasu mogę powiedzieć tylko tyle. Bardzo ważne jest aby nie zostawić sobie żadnego pomieszczenia później trudno jest się zebarać odłożyć kasę itd. najlepiej dany etap prac zamknąc i koniec. Co do jakości i cen to warto dobrze przewertować internet bo czasami można wyszukać coś super w rozsądnej cenie. Prawda jest taka że nietylko ceny materiałów dają koszt wykończenia bo czy to będzie płytka za 30 zł czy czy za 200 zł to płutkaż i tak węźmie 60zł z metra i o robociźnie warto pamiętać tu są uktyte spore koszty wykończeniówki Pozdrawiam.
Tytuł: odp. Monika - Tyberiusz
autor: gosc dodano: 2010-02-25 | 16:27:56
Zgoda, gorzej tylko jeśli jest opcja kupić tańsze lub nie kupić w ogóle...
Tytuł: ups
autor: moniakonrad   dodano: 2010-02-25 | 16:29:20
sorki za tego płytkarza z bykiem.
Tytuł: małe podpowiedzi
autor: msz-n   dodano: 2010-02-25 | 21:46:42
Płytki zamiast w I, można kupić w II gat. (nie dot. dekorów). Różnica w cenie ogromna (2-3 razy), a w jakości i wizualnie niewielka. Trzeba tylko poszukać. II gat. wypuszczają Tubądzin, Cersanit, Paradyż. Sprzęt d.taniej kupicie w necie, niż w sklepie (choć są wyjątki). Meble na wymiar możecie zamówić w innym rejonie kraju (różnica kolosalna... włączając nawet koszt transportu i przyjazdu ekipy). Ikea, wbrew pozorom, nie jest tania. Fronty meblowe mogą być nie z profilowanych płyt, a z płyt meblowych - nie ma przetłoczeń i efekt też fajny. Jeśli już mają być z tłoczeniami - trzymajcie się standardowej rozmiarówki. To, co nietypowe jest najdroższe. Część prac można wykonać samodzielnie (panele, malowanie, tapety) - im więcej potrafimy, tym mamy taniej. Bez rachunku kupimy taniej. Tylko... niestety trzeba ogromnie dużo czasu poświęcić na szukanie. Powiem tak: meble, płytki, panele, drzwi do mieszkania jechały dla nas 370km i było d.taniej, niż na miejscu.
autor: muchomorek   dodano: 2010-02-25 | 22:21:31
Z własnego doświadczenia radzę wybrać pierszy wariant. Kiedyś mieliśmy taki sam problem. Mąż chciał mieć drogie i najlepsze i tak mieszkaliśmy w jednym pokoju czekając na lepsze czasy wkońcu się zbuntowałam i postanowiłam, że wyszykuję dom taniej wyszło super i w ciągu kilku miesięcy wyszykowaliśmy pozostałe pomieszczenia. Wyszło super, a komfort życia zmienił się diametralnie. Teraz kiedy oglądam zdjęcia z starego domu mam nadzieję, że tak fajnie będzie w tym który teraz budujemy. Pozdrawiam i życzę udanego wyboru.
Tytuł: Re:male podpowiedzi
autor: smolik-eko   dodano: 2010-02-26 | 07:24:01
Bardzo dziękuję wszystkim za opinie :) Tak jak radzi MSz-N będziemy kombinować, żeby to co musi być lepsze było chociaż tańsze... a to co może byc tańsze żeby takim było :) Generalnie będziemy szukać złotego środka z ukierunkowaniem na wariant 1, bo będziemy robić wszystkie pomieszczenia i wszystkie łazienki, najwyżej kupimy sam brodzik, a swoja wymarzoną kabinę trochę później... ale będzie cała reszta w obu łazienkach... bo wczoraj wyszukałam oferty najlepsze cenowo :) chociaż i tak wszystko okaże się za kilka tygodni po skończonych instalacjach, tynkach i wylewkach czy zmieściłam się w budżecie i będziemy mieli chociaż tyle kasy ile jest założone :)
« Nowszy wpis Starszy wpis »
Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów: 68423
Liczba wpisów: 226848
Liczba komentarzy: 902772
Liczba zdjęć: 665127
Liczba osób online: 287